Philips 6510: telewizor z Ambilight za rozsądne pieniądze

Telewizory Philipsa mają jedno unikalne rozwiązanie - Ambilight. Dzisiaj przedstawię wam jeden z najtańszych modeli wyposażonych w tę technologię.

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. co to jest Ambilight
  2. czy warto w 2016 roku kupować telewizor FullHD
  3. jak w praktyce sprawuje się tani telewizor z systemem Android

Philips 50PFH6510, czyli 50-calowy przedstawiciel omawianej serii telewizorów kosztuje na naszym rynku około 2700 zł. Jeśli się postaramy, możemy znaleźć telewizor 4K kosztujący podobne pieniądze. Czy więc kupowanie telewizora z niższym zagęszczeniem pikseli na cal ma jakikolwiek sens?

FullHD w 2016 roku?

Jeśli nie jesteśmy kinomanami nałogowo korzystającymi z Netflixa w najdroższym abonamencie, to owszem — ma sens. Ogromna większość dostępnych obecnie treści jest dostępna w rozdzielczości FullHD. Można więc rzec, że mimo, iż telewizory 4K trafiają powoli do mas, cały czas nie upowszechniły się treści w tak wysokiej rozdzielczości.

Porównanie różnych rozdzielczości

Warto również wspomnieć o sygnale telewizyjnym w Polsce. Większość popularnych kanałów ma w prawym górnym rogu znaczek “HD”. W najlepszym przypadku są tam emitowane materiały w rozdzielczości 1080p (FullHD). Często jednak jest to jeszcze niższa rozdzielczość — 720p. Zanim polskie stacje telewizyjne rozpoczną transmisję w 4K upłynie jeszcze sporo czasu…

Niższa rozdzielczość nie oznacza gorszej jakości obrazu

Jeśli mowa o jakości obrazu, to Philips szczególnie zwraca uwagę na dwie technologie - Perfect Natural Motion oraz Micro Dimming Pro. Ta pierwsza zwiększa płynność obrazu i powoduje, że nawet najbardziej dynamiczne sceny nie będą smużyć ani migotać. Tradycyjny film jest nagrywany z prędkością 24 klatek na sekundę. Telewizory wyposażone w tę technologię umożliwiają podbicie tej wartości do 100 klatek na sekundę.

Micro Dimming Pro odpowiada za kontrast obrazu. Funkcja optymalizuje ten parametr w zależności od jasności otoczenia wokół telewizora. Co ciekawe, rozwiązanie to jest w stanie rozróżnić i dostosować kontrast dla aż 6400 różnych obszarów ekranu.

Zobacz również: Kto wynalazł telewizję?

Ambilight, czyli coś dla gadżeciarzy

Tym co wyróżnia telewizory Philipsa spośród konkurencji, jest technologia Ambilight. Składa się na nią zespół diod ukrytych na tylnej obudowie urządzenia, które rzucają różnokolorowe światło na ścianę znajdującą się za telewizorem. Daje to efekt poszerzenia obrazu wyświetlanego na ekranie.

Ma to wpływać na immersję oglądania i powodować uczucie uczestnictwa w akcji wyświetlanego filmu. Jako, że jest to jeden z najtańszych telewizorów Philipsa wyposażonych w funkcję Ambilight, kolorowa poświata jest wyświetlana tylko z dwóch stron - lewej i prawej strony telewizora. W droższych modelach obraz rozszerza się również u góry.

Oprogramowanie to katastrofa

Telewizor Philipsa działa na platformie Android TV. Mamy więc dostęp do całego mnóstwa różnorodnych aplikacji. Jest jednak jeden problem. Telewizor ma procesor zbudowany z tylko dwóch rdzeni.

W internecie pełno jest skrajnie złych opinii zbulwersowanych osób, które są zawiedzione zakupem telewizora z tej serii właśnie z powodu oprogramowania, a ściślej mówiąc — szybkości jego działania. Ze wszystkich recenzji wynika jednoznacznie, że telewizor reaguje na polecenia z ogromnymi opóźnieniami, a cały system działa bardzo wolno i topornie. Według niektórych, czasami pomaga tylko reset.

PHILIPS 6510 — SPECYFIKACJA
Rozdzielczość ekranu: 1920 x 1080
Przekątna ekranu: 50"
Zakrzywiony ekran: NIE
Maksymalna jasność: 350 cd/m²
HDR: NIE
Dźwięk: system o mocy 20W 
Złącza: 4 x HDMI, 3 x USB, Ethernet, optyczne audio, gniazdo CI
Smart TV: TAK (oparte na systemie Android)
Wymiary i waga (bez podstawy): 1124 x 647 x 77 mm | 13,3 kg
Pobór mocy: 56 W
Zastosowane technologie: Ambilight 2, Perfect Natural Motion, Perfect Motion Rate 800 Hz, Micro Dimming Pro, Super Resolution

Ambilight dla oszczędnych

Philips 6510, to propozycja dla gadżeciarzy, którym zależy na technologii Ambilight, ale nie dysponują odpowiednim budżetem, aby kupić model 4K z tą technologią. FullHD trudno nazwać rozdzielczością niską, gdyż i tak znakomita większość dostępnych obecnie treści jest dostępna właśnie w takiej rozdzielczości.

Warto jednak przed zakupem modelu z tej serii zastanowić się podwójnie, gdyż jego procesor oferuje bardzo niską wydajność, co utrudnia jego codzienne użytkowanie.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Telewizory:

5 superdrogich telewizorów: wielkie ekrany, OLED, UHD, Quantum Dot i AmbiLux Samsung JU6000: telewizor 4K za 2200 zł Samsung JU7500: czy warto kupić zakrzywiony telewizor 4K? Dlaczego warto wymienić telewizor przed Euro 2016? "U nas na wiosce był jeden telewizor" - wywiad z Kubą Błaszczykowskim Zobacz zdjęcia z polskiej premiery telewizorów LG Super UHD TV 4K oraz UHD 4K na rok 2016 Telewizory LG Super UHD TV 4K oraz UHD 4K na rok 2016 już w Polsce. Byliśmy na premierze Samsung KS7000: najtańszy telewizor z flagowej linii SUHD 2016 Telewizory 2016 roku: czym jeszcze zaskoczą nas producenci? Reklamy telewizorów: dziś takie same jak 70 lat temu. A za 10 lat? Wszystko o Sony Bravia 4K HDR: ceny, modele telewizorów i odtwarzacze obsługujące UHD Blu-Ray Netflix już na telewizorach LG Smart TV. Oto 5 spolszczonych seriali, które warto obejrzeć LG SUPER UHD - nowa linia telewizorów debiutuje na CES 2016 Świat w 2020 roku: bez telewizorów i smartfonów? Podoba mi się ta wizja! Microsoft HoloLens i Halo 5: graj bez telewizora LG EG910V - najlepszy 55-calowy telewizor, jaki możesz kupić [test] Doczekaliśmy się telewizora idealnego? Test OLED-a 4K LG EG960 Poradnik: zakup telewizora. Wybieramy najlepsze TV do 1000 zł, 2000 zł i 3000 zł Telewizory LG OLED 4K z funkcją HDR są już blisko. Co powinieneś wiedzieć o tej technologii? Android TV – mobilny system na telewizorze Największe telewizory, które kupisz w sklepie Flagowy telewizor LG EG9600 w teście porównawczym zmasakrował konkurenta ze stajni Samsunga Android TV? Telewizory doczekały się realnej zmiany na lepsze 8 prób 55-calowego telewizora LG 55UF850 - test i recenzja