BenQ RP552H: ogromny, dotykowy monitor pomoże nam w nauce

BenQ wprowadził właśnie do swojej oferty 55-calowy monitor dotykowy, który został wyposażony w kilka ciekawych technologii.

Na pierwszy rzut oka, BenQ RP552H wygląda jak zwykły telewizor. Są to jednak tylko pozory, bo tak naprawdę jest to wielki dotykowy panel, który sprawdzić ma się idealnie w szkołach i na uczelniach.

Dobre parametry to nie wszystko

Wyświetlacz ma przekątną 55 cali i pracuje w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Wydaje się to wystarczającą wartością jeśli weźmiemy pod uwagę domyślne zastosowanie produktu - sektor edukacyjny. Dobrze, że producent zadbał również wysoką jasność na poziomie 350 nitów. Umożliwi to korzystanie z urządzenia nawet w mocno oświetlonym pomieszczeniu.

Zdrowy dla oczu

Producent dużo uwagi poświęca technologiom, które mają chronić nasz narząd wzroku, szczególnie wrażliwy u dzieci. Otrzymujemy więc matrycę wyposażoną w technologię Flicker-free. Jest to rodzaj podświetlenia LED w którym został wyeliminowany, męczący na dłuższą metę, problem migotania obrazu.

Obniżony został również poziom emisji światła niebieskiego (technologia Low Blue Light), które często wpływa na nasz organizm negatywnie, na przykład rozregulowując zegar biologiczny).

Przystosowany dla uczniów

Zewnętrzna powłoka monitora to hartowane szkło o grubości aż 4 mm. Ma to zabezpieczyć urządzenie przed sprawiającymi kłopoty uczniami. Mamy również powłokę antyodblaskową, która minimalizuje refleksy do minimum i zwiększa kontrast obrazu, który dociera do naszych oczu.

Wygoda obsługi

BenQ chwali się zastosowaniem panelu wykrywającego dotyk dzięki podczerwieni (IR Touch). Koncern twierdzi, że jest on wybitnie czuły i dokładny. Digitizer może wykryć do 10 palców jednocześnie z dokładnością 32 767 x 32 767 punktów, co ma umożliwić pracę kilku osobom na raz.

Cóż, mi się jednak wydaje, że panele oparte na pojemnościowym wykrywaniu dotyku są znaczenie lepsze i dokładniejsze, no ale co ja tam wiem…

Uniwersalność i specjalny Android

BenQ deklaruje, że jego nowy interaktywny monitor należy do urządzeń typu Plug&Play. Oznacza to tyle, że nie musimy instalować żadnych dodatkowych sterowników, aby korzystać na nim z Windowsa, Mac OS X, Linuxa czy Chrome OS.

Wystarczy, że do jednego z wielu dostępnych złączy (m.in.: D-sub, HDMI, DVI-D, Display Port, BNC, RCA, liniowe audio, RJ45, RC232, USB Player) podłączymy komputer lub dowolne inne źródło sygnału działające na jednym z wyżej wymienionych systemów operacyjnych.

Chociaż, tak w sumie, to nawet nie trzeba nic podłączać. BenQ RP552H ma bowiem preinstalowaną specjalną wersję systemu Android przeznaczoną do użytku w szkołach. Mamy więc domyślnie wbudowane aplikacje takie jak WPS Office, Media Player czy EZWrite 3.0, będący zestawem interaktywnych narzędzi do prowadzenia kreatywnych zajęć z uczniami.

Dbałość o szczegóły

Nowość BenQ na pierwszy rzut oka wydaje się być całkiem dopracowanym produktem. ma dobre parametry, dba o wzrok uczniów i jest tak uniwersalny jak to tylko możliwe.

Dodatkowo ma wbudowane 2 10-watowe głośniki stereo, co czyni go całkowicie samowystarczalnym urządzeniem. Warto jeszcze wspomnieć o bardzo łatwym dostępie do wszystkich złączy (pod ekranem, z przodu) oraz o czujniku oświetlenia, który automatycznie dostosuje jasność ekranu do otoczenia.

Cena monitora oraz jego dostępność nie jest jeszcze znana.

Źródło: BenQ

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii RTV:

Najlepsze miniprojektory, czyli kino w kieszeni Blu-ray 4K. Jakość maksymalna, bez półśrodków, bez obciążania łącza. Rewolucja? 4K: filmy, seriale, programy i inne treści. W jakich serwisach i usługach je znajdziemy? Moc, liczba cali, jakość? Wszystko jest podobne. Teraz chcę płacić za wygląd Mylicie się. Cena nie gra roli, to nie od niej zależy sukces technologii Co za czasy, HD przegrała z SD! Dlaczego wolimy DVD niż Blu-ray?